życzę sobie, żebyś wyzdrowiał, Tato
obiecuję, że bardzo się o to postaram
poniedziałek, 27 czerwca 2016
wtorek, 7 czerwca 2016
nie płaczę, wcale
jak to możliwe, żeby ON?
wielki, wspaniały i niezniszczalny?
serwisem zmiatający przeciwnika z kortu?
nie wiem
nie wiem, skąd wezmę siły do walki
ale znajdę je
widok własnego Ojca na wózku
osłabionego i tak bezradnego
jest straszny
statystyki i rokowania - dobijające
mam ochotę schować się w kącie i wyć
nieoperowalny nowotwór trzustki
to nasz nowy towarzysz
zadanie - poszukać kogoś, kto zoperuje, wyleczy, uzdrowi, uczyni cud
wielki, wspaniały i niezniszczalny?
serwisem zmiatający przeciwnika z kortu?
nie wiem
nie wiem, skąd wezmę siły do walki
ale znajdę je
widok własnego Ojca na wózku
osłabionego i tak bezradnego
jest straszny
statystyki i rokowania - dobijające
mam ochotę schować się w kącie i wyć
nieoperowalny nowotwór trzustki
to nasz nowy towarzysz
zadanie - poszukać kogoś, kto zoperuje, wyleczy, uzdrowi, uczyni cud
czwartek, 26 maja 2016
goła i niewesoła
kompletnie nierozsądnie wydałam resztki pieniędzy
w portfelu i baku echo
wycieczki nie udało się sprzedać
ale rodzice i lekarze są dobrej myśli
więc jadę - pełna obaw i wyrzutów sumienia, obżarta, bo zajadam stresy jak to ja
mało prawdopodobne, aby ten pobyt był udanym odpoczynkiem
nie ten czas
postanawiam nie martwić się na zapas
szkoda tylko, że nie umiem dotrzymać postanowień
jakoś to będzie :)
w portfelu i baku echo
wycieczki nie udało się sprzedać
ale rodzice i lekarze są dobrej myśli
więc jadę - pełna obaw i wyrzutów sumienia, obżarta, bo zajadam stresy jak to ja
mało prawdopodobne, aby ten pobyt był udanym odpoczynkiem
nie ten czas
postanawiam nie martwić się na zapas
szkoda tylko, że nie umiem dotrzymać postanowień
jakoś to będzie :)
wtorek, 24 maja 2016
wywiadówka
uwielbiam chodzić na Podlotkowe wywiadówki
cały czas pamiętam wizyty w szkołach Wielkiego Brata,
i karteczki z ocenami przeglądane dyskretnie i wstydliwie
i wycieczki po uczycielach, którzy jak jeden mąż bardzo go lubili, ale...
teraz karteczka Podlotki leży dumnie na środku ławki
a ja słucham, jak zasłużona weteranka, o wyskokach dzieci biedaków, którzy muszą zostać i porozmawiać
nie powiem, że jest wybitnie, ale całkiem całkiem
(o dwa nieba lepiej od mamusi w jej wieku, i o niebo lepiej od brata)
na ostatnich karteczkach zabrakło ocen proponowanych
poukładana Podlotka zrobiła sobie zatem ołówkową symulację
paczam - z fizyki oceny 2+ i 5
roczna ocena wg Podlotki to 5
zagajam więc, czy te oceny które tu wpisała, to realne czy takie bardziej życzeniowe
bo ta fizyka...
- no bo mam przygotowany jeszcze referat, i coś tam, i z tego będzie 5 to mi wychodzi 4
- ale 5 wpisałaś?
- oj, bo jakoś pana ubłagam...
padłam ze śmiechu, czego i Wam życzę :)
cały czas pamiętam wizyty w szkołach Wielkiego Brata,
i karteczki z ocenami przeglądane dyskretnie i wstydliwie
i wycieczki po uczycielach, którzy jak jeden mąż bardzo go lubili, ale...
teraz karteczka Podlotki leży dumnie na środku ławki
a ja słucham, jak zasłużona weteranka, o wyskokach dzieci biedaków, którzy muszą zostać i porozmawiać
nie powiem, że jest wybitnie, ale całkiem całkiem
(o dwa nieba lepiej od mamusi w jej wieku, i o niebo lepiej od brata)
na ostatnich karteczkach zabrakło ocen proponowanych
poukładana Podlotka zrobiła sobie zatem ołówkową symulację
paczam - z fizyki oceny 2+ i 5
roczna ocena wg Podlotki to 5
zagajam więc, czy te oceny które tu wpisała, to realne czy takie bardziej życzeniowe
bo ta fizyka...
- no bo mam przygotowany jeszcze referat, i coś tam, i z tego będzie 5 to mi wychodzi 4
- ale 5 wpisałaś?
- oj, bo jakoś pana ubłagam...
padłam ze śmiechu, czego i Wam życzę :)
było, minęło
szybko, za szybko
zwiedzanie, ujeżdżanie wrocławskich miejskich rowerów, polegiwanie na wałach, fontanny
w domu nowe wyzwania
bo, uparłam się jak osioł jechać na rafy
(swędziało mnie okropnie i za ostatnie pieniądze kupiłam lasta)
Podlotkę pod pachę, na szczęście ma bardzo dobre stopnie, więc tydzień przerwy jej nie zaszkodzi
a tu zachorował Ojciec
więc to chyba jednak był zły pomysł
ugh
zwiedzanie, ujeżdżanie wrocławskich miejskich rowerów, polegiwanie na wałach, fontanny
w domu nowe wyzwania
bo, uparłam się jak osioł jechać na rafy
(swędziało mnie okropnie i za ostatnie pieniądze kupiłam lasta)
Podlotkę pod pachę, na szczęście ma bardzo dobre stopnie, więc tydzień przerwy jej nie zaszkodzi
a tu zachorował Ojciec
więc to chyba jednak był zły pomysł
ugh
piątek, 20 maja 2016
jadowita problematyczna
podlotka napoczęła temat konkretnie
że mama karoliny chce bluzkę
a mama ani wybrała perfumy
wobec powyższego, co ja bym sobie życzyła na matki dzień
zaświeciły mi się oczy
zażądałam, aby podlotka na jeden dzień
zmieniła się w takiego dzidziusia słodkiego
takie roczne agugu
pełzające po podłodze, no wiecie :)
- Matko, jaka Ty jesteś PROBLEMATYCZNA!!!
więc z okazji jedziemy na łikend do wrocławia
nawiedzimy wielkiego brata i gościnną
i polish lody :)
miłego i słonecznego i Wam życzę
że mama karoliny chce bluzkę
a mama ani wybrała perfumy
wobec powyższego, co ja bym sobie życzyła na matki dzień
zaświeciły mi się oczy
zażądałam, aby podlotka na jeden dzień
zmieniła się w takiego dzidziusia słodkiego
takie roczne agugu
pełzające po podłodze, no wiecie :)
- Matko, jaka Ty jesteś PROBLEMATYCZNA!!!
więc z okazji jedziemy na łikend do wrocławia
nawiedzimy wielkiego brata i gościnną
i polish lody :)
miłego i słonecznego i Wam życzę
środa, 11 maja 2016
samotny wyjazd?
Dziecko stanęło okoniem
rozminęły się nam wizje odpoczynku
i nie wiem, co czynić :)
wymarzyłam sobie na urodziny (45!!) taki wypadzik
wygodny hotel, rafa, rafa, rafa - koniecznie, niezbędnie
słońce - i kupa książek, nic więcej
nie lubię nocnych imprez, ani tym podobnych rozrywek
(za to czasem rano wstaję i biegam :D )
chcę się wygrzać, opić morskiej wody
ale Podlotka krzywi mordkę, że "wolę nie chcę"
bardzo chętnie pojechałabym z kimś - jakieś babskie rozmowy byłyby całkiem ok
bo jakoś tak, sama??
no nie wiem
są pewnie jakieś plusy, ale muszę ich poszukać :)
rozminęły się nam wizje odpoczynku
i nie wiem, co czynić :)
wymarzyłam sobie na urodziny (45!!) taki wypadzik
wygodny hotel, rafa, rafa, rafa - koniecznie, niezbędnie
słońce - i kupa książek, nic więcej
nie lubię nocnych imprez, ani tym podobnych rozrywek
(za to czasem rano wstaję i biegam :D )
chcę się wygrzać, opić morskiej wody
ale Podlotka krzywi mordkę, że "wolę nie chcę"
bardzo chętnie pojechałabym z kimś - jakieś babskie rozmowy byłyby całkiem ok
bo jakoś tak, sama??
no nie wiem
są pewnie jakieś plusy, ale muszę ich poszukać :)
wtorek, 10 maja 2016
prawie sielanka
bo w zasadzie jest mnóstwo powodów do uśmiechu
rozkwitający ogród
cudowne książki
które się pożera leniąc się na huśtawce z Podlotką, wcinając jabłka (i czipsy)
i popijając wodę z cytryną (i/albo kawę z lodami)
no chyba, że akurat dokonuje się wyrzynek w ogrodzie, a huśtawkę ktoś zajmie
mam też zmartwienia, a jakże
rower, który kupiłam przez all okazał się trupkiem
i muszę się użerać ze zwrotem
i nie stać mnie chyba na snurki w tym roku
(albo stać mnie na takie hotele, do których nie za bardzo mam ochotę jechać)
a bardzo mnie już swędzi, tęsknię za takim totalnym resetem
no i muchy
muchy, to jest proszę państwa katastrofa
bo pół biedy, jeśli taka mucha pozostanie niezauważona
ale gdy ją kocie oko wytropi...
zrobiłam niedawno dekorację, kupiłam nowe donice i posadziłam w nich tzw szable, rozsadzając starą roślinę - na trzech oknach trzy jednakowe kwiaty, bardzo mi się to podobało
dumna zaprosiłam gości
przy których musiałam zbierać z podłogi dwie donice i ziemię :)
rozkwitający ogród
cudowne książki
które się pożera leniąc się na huśtawce z Podlotką, wcinając jabłka (i czipsy)
i popijając wodę z cytryną (i/albo kawę z lodami)
no chyba, że akurat dokonuje się wyrzynek w ogrodzie, a huśtawkę ktoś zajmie
mam też zmartwienia, a jakże
rower, który kupiłam przez all okazał się trupkiem
i muszę się użerać ze zwrotem
i nie stać mnie chyba na snurki w tym roku
(albo stać mnie na takie hotele, do których nie za bardzo mam ochotę jechać)
a bardzo mnie już swędzi, tęsknię za takim totalnym resetem
no i muchy
muchy, to jest proszę państwa katastrofa
bo pół biedy, jeśli taka mucha pozostanie niezauważona
ale gdy ją kocie oko wytropi...
zrobiłam niedawno dekorację, kupiłam nowe donice i posadziłam w nich tzw szable, rozsadzając starą roślinę - na trzech oknach trzy jednakowe kwiaty, bardzo mi się to podobało
dumna zaprosiłam gości
przy których musiałam zbierać z podłogi dwie donice i ziemię :)
środa, 4 maja 2016
majówkowo
majówkę przeżyłam
sporo było grania, grilowania, spotkań - ot, typowo
flagę zatknęliśmy do wiadra z kamykami :)
wieczorem, odwożąc gości po obficie zakrapianym posiłku (tzn goście zakrapiali, no), dmuchałam w balonik w ramach akcji trzeźwość
więc po powrocie do domu niezwłocznie zapodałam sobie kawę z lodami, kupą bitej śmietany i słuszną porcją ajerkoniaku
(który się nie mieścił, więc upijałam nadmiar)
na co wpadł Fochman z okrzykiem
że jeszcze trzeba gdzieś tam jechać
cóż, poszliśmy na piechotę :)
sporo było grania, grilowania, spotkań - ot, typowo
flagę zatknęliśmy do wiadra z kamykami :)
wieczorem, odwożąc gości po obficie zakrapianym posiłku (tzn goście zakrapiali, no), dmuchałam w balonik w ramach akcji trzeźwość
więc po powrocie do domu niezwłocznie zapodałam sobie kawę z lodami, kupą bitej śmietany i słuszną porcją ajerkoniaku
(który się nie mieścił, więc upijałam nadmiar)
na co wpadł Fochman z okrzykiem
że jeszcze trzeba gdzieś tam jechać
cóż, poszliśmy na piechotę :)
wtorek, 26 kwietnia 2016
niedokończenie
wtorek od samego rana był jakiś pomylony
w pracy niczego nie mogłam zrobić do końca
a po południu z kortów zgonił nas porywisty wiatr i zacinający deszcz
też niezdecydowany, bo jednocześnie świeciło słońce :)
więc - nie rozstrzygnięty, a miło zapowiadający się mecz
wieczorem zachciało nam się czegoś niezdrowego
ale lodów w macu też nie dojadłam, za duże
dziś zdecydowanie deszczowa środa
przynajmniej pogoda wie, czego chce
jedyny tulipan w naszym ogrodzie obrażony stulił płatki
koty zaległy na parapecie, uzgodniwszy, wystawiając pyszczki za okno, że nie opłaca się marznąć i moknąć
szkoda, że musiałam opuścić ten senny przybytek
i rozdartego Fochmana, któremu drugi okulista powiedział, że nie ma żadnego zapalenia
tylko alergię
więc Fochman przekopuje sieć w poszukiwaniu trzeciego specjalisty
i rozważa, które maści i kropelki wcierać
w pracy niczego nie mogłam zrobić do końca
a po południu z kortów zgonił nas porywisty wiatr i zacinający deszcz
też niezdecydowany, bo jednocześnie świeciło słońce :)
więc - nie rozstrzygnięty, a miło zapowiadający się mecz
wieczorem zachciało nam się czegoś niezdrowego
ale lodów w macu też nie dojadłam, za duże
dziś zdecydowanie deszczowa środa
przynajmniej pogoda wie, czego chce
jedyny tulipan w naszym ogrodzie obrażony stulił płatki
koty zaległy na parapecie, uzgodniwszy, wystawiając pyszczki za okno, że nie opłaca się marznąć i moknąć
szkoda, że musiałam opuścić ten senny przybytek
i rozdartego Fochmana, któremu drugi okulista powiedział, że nie ma żadnego zapalenia
tylko alergię
więc Fochman przekopuje sieć w poszukiwaniu trzeciego specjalisty
i rozważa, które maści i kropelki wcierać
niedziela, 24 kwietnia 2016
czekanie na coś, co się nie wydarzy
nie mogę powiedzieć, że za NIM tęskniłam, gdy wyjechał
spotykaliśmy się rzadko
a między nami nic nie było
bo przecież kilka spojrzeń, przypadkowych dotknięć się nie liczy
zresztą, spojrzenia i poczucie fajnej bliskości mogą być i są raczej wynikiem mojej rozbujałej wyobraźnibo przecież ON ma piękną żonę i rodzinę, a ja też niemężatka
więc, kiedy wyjechał, nie tęskniłam
może tylko brakowało mi czasem szczerych rozmów, dosadnie przez NIEGO puentowanych
i czegoś nieokreślonego, niedopowiedzianego
BARDZO się ucieszyłam, że przyjeżdża - dosłownie na kilka dni
i odezwał się do mnie, że koniecznie musimy się zobaczyć :)
spotykaliśmy się rzadko
a między nami nic nie było
bo przecież kilka spojrzeń, przypadkowych dotknięć się nie liczy
zresztą, spojrzenia i poczucie fajnej bliskości mogą być i są raczej wynikiem mojej rozbujałej wyobraźnibo przecież ON ma piękną żonę i rodzinę, a ja też niemężatka
więc, kiedy wyjechał, nie tęskniłam
może tylko brakowało mi czasem szczerych rozmów, dosadnie przez NIEGO puentowanych
i czegoś nieokreślonego, niedopowiedzianego
BARDZO się ucieszyłam, że przyjeżdża - dosłownie na kilka dni
i odezwał się do mnie, że koniecznie musimy się zobaczyć :)
piątek, 22 kwietnia 2016
wiosennie
tak mi jakoś płyną dni.
szybko - pomiędzy pracą, zajęciami typu pilates (ściągać pośladki!!), tenisem (wreszcie, wreszcie!), ogarnianiem domu z przyległościami i wygrzewaniem się z Podlotką na tarasie (obserwując jakże zajmujący obrazek wygrzewających się w słoneczku domowych futer). Czyli nuda, proza i codzienność. Przynajmniej ząb wyleczony, mam nadzieję...
ostatnio Podlotka ciągnie, żeby kupić hula-hop. Bo talię wyrabia. Dlatego też słuchamy takiej lekkiej nuty, i jakoś nam tak lekko.
lekko za to nie jest Fochmanowi, który wrócił ze wschodu z zapaleniem oka i oskrzeli. Najwyraźniej wakacje mu nie służą :)
a już niedługo zakwitną azalie...
szybko - pomiędzy pracą, zajęciami typu pilates (ściągać pośladki!!), tenisem (wreszcie, wreszcie!), ogarnianiem domu z przyległościami i wygrzewaniem się z Podlotką na tarasie (obserwując jakże zajmujący obrazek wygrzewających się w słoneczku domowych futer). Czyli nuda, proza i codzienność. Przynajmniej ząb wyleczony, mam nadzieję...
ostatnio Podlotka ciągnie, żeby kupić hula-hop. Bo talię wyrabia. Dlatego też słuchamy takiej lekkiej nuty, i jakoś nam tak lekko.
lekko za to nie jest Fochmanowi, który wrócił ze wschodu z zapaleniem oka i oskrzeli. Najwyraźniej wakacje mu nie służą :)
a już niedługo zakwitną azalie...
sobota, 9 kwietnia 2016
jadowita zdemaskowana
wybrałam się bardzo rano po pieczywo
przeciwdeszczowo zabezpieczona
nowym parasolem Podlotki od góry i błyszczącymi kaloszami od drugiej strony
rozejrzałam się dyskretnie - cisza i spokój, w końcu to 6:30
wykonałam zatem dziki skok obunóż do sporej kałuży
kiedy dobiegło mnie gromkie "dzień dobry" zza płotu
mina sąsiada - coś pomiędzy "ta kobieta niczym mnie już nie zaskoczy" a zdziwieniem, że jednak
(przyłapał mnie już kiedyś na śpiewie i tańcu* obok samochodu)
cóż
:)
znowu szyję roletę
tym razem spłynęło na mnie natchnienie na kącik jadalny w żywych kolorach
jakoś szybciej mi idzie
udało mi się kupić materiał o prawie idealnych wymiarach
oczywiście, stare zasłony z ciuchów
no i wiedziałam już, gdzie szukać kółeczek i innych dżinksów
kilka dni urlopu minęło pracowicie, deszczową sobotę umilamy sobie z Podlotką
gorącą szarlotką z lodami, wygłupami z kotami, i ja - nalewką, Podlotka - kakaem.
Fochman w drodze na wywczasy, chata wolna :)
*czytaj: na podrygach :)
przeciwdeszczowo zabezpieczona
nowym parasolem Podlotki od góry i błyszczącymi kaloszami od drugiej strony
rozejrzałam się dyskretnie - cisza i spokój, w końcu to 6:30
wykonałam zatem dziki skok obunóż do sporej kałuży
kiedy dobiegło mnie gromkie "dzień dobry" zza płotu
mina sąsiada - coś pomiędzy "ta kobieta niczym mnie już nie zaskoczy" a zdziwieniem, że jednak
(przyłapał mnie już kiedyś na śpiewie i tańcu* obok samochodu)
cóż
:)
znowu szyję roletę
tym razem spłynęło na mnie natchnienie na kącik jadalny w żywych kolorach
jakoś szybciej mi idzie
udało mi się kupić materiał o prawie idealnych wymiarach
oczywiście, stare zasłony z ciuchów
no i wiedziałam już, gdzie szukać kółeczek i innych dżinksów
kilka dni urlopu minęło pracowicie, deszczową sobotę umilamy sobie z Podlotką
gorącą szarlotką z lodami, wygłupami z kotami, i ja - nalewką, Podlotka - kakaem.
Fochman w drodze na wywczasy, chata wolna :)
*czytaj: na podrygach :)
czwartek, 7 kwietnia 2016
spisek?
zastanawiam się, czy Pani, która wystąpiła w programie tv jako feministka broniąca praw kobiet, nie była przypadkiem podstawiona
żeby zepsuć kobietom opinię, ośmieszyć
zdaje się, że to taka Pani Krystyna Pawłowicz polskich feministek :)
Nie wiem, jak skończą się te wszystkie awantury. Wiem, że kobieta powinna mieć
PRAWO WYBORU
Wypowiadają się "eksperci", dostojnicy, hierarchowie
mówią okrągłymi zdaniami, zaczynając przeważnie od "w mojej opinii..."
właśnie
to jest TWOJA opinia
inni mogą mieć odmienne zdanie
i poglądy
obrońców życia chętnie widziałabym jako zaangażowanych wolontariuszy w fundacjach pomocy dzieciom już narodzonym, chorym, bardzo proszę
adoptujcie, pomagajcie, uświadamiajcie, wspierajcie
ale - uszanujcie cudze wybory
Państwo powinno zapewnić wszechstronną edukację seksualną i bezpłatne środki antykocepcyjne, zgodnie z naukami medycznymi, a nie kościelnymi
a wierzącym katolikom, z których składa się przecież większość naszego wspaniałego i wcale nie zakłamanego społeczeństwa, żadna ustawa nie powinna być wszak potrzebna...
żeby zepsuć kobietom opinię, ośmieszyć
zdaje się, że to taka Pani Krystyna Pawłowicz polskich feministek :)
Nie wiem, jak skończą się te wszystkie awantury. Wiem, że kobieta powinna mieć
PRAWO WYBORU
Wypowiadają się "eksperci", dostojnicy, hierarchowie
mówią okrągłymi zdaniami, zaczynając przeważnie od "w mojej opinii..."
właśnie
to jest TWOJA opinia
inni mogą mieć odmienne zdanie
i poglądy
obrońców życia chętnie widziałabym jako zaangażowanych wolontariuszy w fundacjach pomocy dzieciom już narodzonym, chorym, bardzo proszę
adoptujcie, pomagajcie, uświadamiajcie, wspierajcie
ale - uszanujcie cudze wybory
Państwo powinno zapewnić wszechstronną edukację seksualną i bezpłatne środki antykocepcyjne, zgodnie z naukami medycznymi, a nie kościelnymi
a wierzącym katolikom, z których składa się przecież większość naszego wspaniałego i wcale nie zakłamanego społeczeństwa, żadna ustawa nie powinna być wszak potrzebna...
tak sobie, do pewnej Pani :)
Pani Pawłowicz ostatnio zdaje się napisała, że nie chce być małpą
Pani Profesor,
proszę zostawić w spokoju te sympatyczne stworzenia.
w całym atlasie zwierząt brak jest istot wystarczająco marnych, żeby skalać je porównaniem do Pani.
Pani jest po prostu człowiekiem - bo tylko on, mając możliwość kierowania własnym zachowaniem, świadomie i z premedytacją krzywdzi innych.
Wielka szkoda, że gdzieś po drodze zgubiła Pani pakiet całkiem sympatycznych ludzkich cech, że nie wykorzystuje Pani swojej niewątpliwej wiedzy i stanowiska, żeby po ludzku i chrześcijańsku pomagać, szanować, służyć.
Pani Profesor,
proszę zostawić w spokoju te sympatyczne stworzenia.
w całym atlasie zwierząt brak jest istot wystarczająco marnych, żeby skalać je porównaniem do Pani.
Pani jest po prostu człowiekiem - bo tylko on, mając możliwość kierowania własnym zachowaniem, świadomie i z premedytacją krzywdzi innych.
Wielka szkoda, że gdzieś po drodze zgubiła Pani pakiet całkiem sympatycznych ludzkich cech, że nie wykorzystuje Pani swojej niewątpliwej wiedzy i stanowiska, żeby po ludzku i chrześcijańsku pomagać, szanować, służyć.
urlopowo zabiegana
wzięłam kilka dni urlopu
wczoraj, oprócz mycia okien, pomagałam Ojcu swemu kilka godzin na kortach
(łopata została mi w lędźwiowym, wstawałam dziś na czworakach)
oddałam w końcu do sklepu rolety
(które, kupione jako identyczne, miały różnorakie mocowania, z którymi usiłowałam,
bez powodzenia, się mocować)
odwiozłam stare ciuchy podlotki do ośrodka pomocy w razie przemocy
nawiedziłam sklep ogrodniczy i wyszłam lżejsza o pół wypłaty
zaliczyłam zumbę na ostatnich nogach
oraz pożarłam pół opakowania lodów i ciasto
o drobiazgach typu sprzątanie, gotowanie, nie warto wspominać
zawsze w takich okolicznościach zastanawiam się
jakim cudem wyrabiam się na codzień
skoro mając dzień wolny nie nadążam :)
ciekawe, co przyniesie dziś
oprócz oczywiście kolejnych odcinków nieustającej sagi pt "wielkie błyszczące okna"?
wczoraj, oprócz mycia okien, pomagałam Ojcu swemu kilka godzin na kortach
(łopata została mi w lędźwiowym, wstawałam dziś na czworakach)
oddałam w końcu do sklepu rolety
(które, kupione jako identyczne, miały różnorakie mocowania, z którymi usiłowałam,
bez powodzenia, się mocować)
odwiozłam stare ciuchy podlotki do ośrodka pomocy w razie przemocy
nawiedziłam sklep ogrodniczy i wyszłam lżejsza o pół wypłaty
zaliczyłam zumbę na ostatnich nogach
oraz pożarłam pół opakowania lodów i ciasto
o drobiazgach typu sprzątanie, gotowanie, nie warto wspominać
zawsze w takich okolicznościach zastanawiam się
jakim cudem wyrabiam się na codzień
skoro mając dzień wolny nie nadążam :)
ciekawe, co przyniesie dziś
oprócz oczywiście kolejnych odcinków nieustającej sagi pt "wielkie błyszczące okna"?
wtorek, 5 kwietnia 2016
ogarniam się
trochę mi w tym przeszkadza wiosna
bo jak tu nie posiedzieć godzinę na huśtawce gapiąc się na drzewa i wiewiórki
oraz zestresowane wiewiórczą przebiegłością koty :)
wizyty lekarskie odwalam
naprawę auta załatwiam
kwiatki przesadzam
magnolię usiłuję zachęcić dobrym słowem do kwitnięcia,
bo u sąsiada już zakwitła dwa dni temu
okna myję
(np dziś rano rozczochrana i zaspana Podlotka:
- mamo, jest wpół do siódmej, dlaczego ty MYJESZ OKNA??
- eee... bo urlop mam ;))
porządkuję ogród, znajdując różne niespodzianki, przeważnie kwitnące i pachnące
(to nasza pierwsza wiosna w nowym ogrodzie :))
irytuję się na koty, które ciepłe noce życzą sobie spędzać poza domem, zamiast mruczeć na mojej kołdrze
w dodatku dostałam się na darmowe (dziękuję ci, unio) zajęcia fitness 3 razy w tygodniu
więc - nie narzekam
ale pisać też za bardzo nie mam o czym
ostatnio ułożyłam niechcący wierszyk satyryczny lekko polityczny
i przeraził mnie ogrom złości, którą czuję, patrząc na to, co się dzieje
więc o polityce - sza
bo po co się denerwować
oddajmy głos ptakom
a macice kobietom :)
bo jak tu nie posiedzieć godzinę na huśtawce gapiąc się na drzewa i wiewiórki
oraz zestresowane wiewiórczą przebiegłością koty :)
wizyty lekarskie odwalam
naprawę auta załatwiam
kwiatki przesadzam
magnolię usiłuję zachęcić dobrym słowem do kwitnięcia,
bo u sąsiada już zakwitła dwa dni temu
okna myję
(np dziś rano rozczochrana i zaspana Podlotka:
- mamo, jest wpół do siódmej, dlaczego ty MYJESZ OKNA??
- eee... bo urlop mam ;))
porządkuję ogród, znajdując różne niespodzianki, przeważnie kwitnące i pachnące
(to nasza pierwsza wiosna w nowym ogrodzie :))
irytuję się na koty, które ciepłe noce życzą sobie spędzać poza domem, zamiast mruczeć na mojej kołdrze
w dodatku dostałam się na darmowe (dziękuję ci, unio) zajęcia fitness 3 razy w tygodniu
więc - nie narzekam
ale pisać też za bardzo nie mam o czym
ostatnio ułożyłam niechcący wierszyk satyryczny lekko polityczny
i przeraził mnie ogrom złości, którą czuję, patrząc na to, co się dzieje
więc o polityce - sza
bo po co się denerwować
oddajmy głos ptakom
a macice kobietom :)
środa, 23 marca 2016
jak skutecznie zepsuć sobie tydzień albo i więcej
czyli - o tym, jak mi się wszystko zbiegło
zabieg na niepodobającym się ginowi wnętrzu i parszywa reakcja na tzw "głupiego jasia" - dwa dni w plecy
kanałowe leczenie i bolenie zęba
rehabilitacja na zwyrodniały szyjny
no i te Święta, których nie lubię
przynajmniej tyle, że rehabilitant powiedział stanowczo - żadnego sprzątania i mycia okien!
(na czas rehabilitacji)
więc awansował na ulubionego rehabilitanta natychmiast:)
poza tym, znowu padł mi akumulator, lekceważony od roku
a przegląd korolci nie wypadł najlepiej (szkoda, że ona nie ma napraw na nfz)
no i jeszcze - Podlotka ma chłopaka, co mnie przeraża
choć pewnie nie powinno.
Jednak, czy macie mało, czy więcej kłopotów
poważniejszych, czy nie -
życzę wszystkim Wszystkiego Świątecznego
odpoczynku i spokoju
i zdrówka :)
zabieg na niepodobającym się ginowi wnętrzu i parszywa reakcja na tzw "głupiego jasia" - dwa dni w plecy
kanałowe leczenie i bolenie zęba
rehabilitacja na zwyrodniały szyjny
no i te Święta, których nie lubię
przynajmniej tyle, że rehabilitant powiedział stanowczo - żadnego sprzątania i mycia okien!
(na czas rehabilitacji)
więc awansował na ulubionego rehabilitanta natychmiast:)
poza tym, znowu padł mi akumulator, lekceważony od roku
a przegląd korolci nie wypadł najlepiej (szkoda, że ona nie ma napraw na nfz)
no i jeszcze - Podlotka ma chłopaka, co mnie przeraża
choć pewnie nie powinno.
Jednak, czy macie mało, czy więcej kłopotów
poważniejszych, czy nie -
życzę wszystkim Wszystkiego Świątecznego
odpoczynku i spokoju
i zdrówka :)
poniedziałek, 14 marca 2016
możliwości
co można zrobić przez dwa tygodnie, kompletnie się zaniedbawszy blogowo?
a można, na przykład, zaliczyć dwie dostawy ciucholandowe i obkupić siebie i rodzinę też
można uszyć komplet trzech rolet rzymskich, zupełnie samodzielnie, bez żadnych gotowych mechanizmów, wyszukawszy uprzednio w marketach budowlanych niezbędne składniki, i stać się postrachem pracowników tychże marketów, zamęczając ich o kółeczka, patyczki i sznureczki
aaa, i zaoszczędzić w ten sposób kupę kasy :)
można popaść w związku z powyższym w samozachwyt i dumę
(załapałam się na haczyk jednego bloga, gdzie Pani napisała, że szycie rolet jest proste. Owszem, SZYCIE, tak. Cała reszta była dla mnie koszmarem, zanim wszystko złożyłam do kupy :))
można zrobić życiowy rekord na 5 km biegiem (no, prawie), zatrzymawszy się jedynie dwa razy i to pod ostrą górkę, więc właściwie się nie liczy (czas mam żenujący, tak nawiasem :D)
można przeczytać kilka książek, a nad jedną, bardzo mądrą, zasnąć trzy razy i oddać do biblioteki nie przeczytawszy, z poczuciem lekkiej porażki (Zygmunt Bauman, poległam)
oraz upiec kilkadziesiąt superprostych i superszybkich babeczek, przy których wszystkie dietetyczne postanowienia biorą w łeb
i wziąć się w końcu za kufer, który ma być ozdobą salonu, a na razie jest kupą brzydkich zbitych płyt wiórowych w kolorze czarnym (pamiętacie krótką modę na czarne meble? został mi po poprzednich właścicielach kawałek takiej meblościanki)
i sama nie wiem, co jeszcze
w natłoku zdarzeń kompletnie zapomniałam, że mam się martwić moim wnętrzem, które nie podoba się ginowi, ale ponieważ zbliża się termin odebrania wyników badań i wizyty, więc znowu zaczynam.
wszystkich tęskniących za słońcem ciepło pozdrawiam :)
a można, na przykład, zaliczyć dwie dostawy ciucholandowe i obkupić siebie i rodzinę też
można uszyć komplet trzech rolet rzymskich, zupełnie samodzielnie, bez żadnych gotowych mechanizmów, wyszukawszy uprzednio w marketach budowlanych niezbędne składniki, i stać się postrachem pracowników tychże marketów, zamęczając ich o kółeczka, patyczki i sznureczki
aaa, i zaoszczędzić w ten sposób kupę kasy :)
można popaść w związku z powyższym w samozachwyt i dumę
(załapałam się na haczyk jednego bloga, gdzie Pani napisała, że szycie rolet jest proste. Owszem, SZYCIE, tak. Cała reszta była dla mnie koszmarem, zanim wszystko złożyłam do kupy :))
można zrobić życiowy rekord na 5 km biegiem (no, prawie), zatrzymawszy się jedynie dwa razy i to pod ostrą górkę, więc właściwie się nie liczy (czas mam żenujący, tak nawiasem :D)
można przeczytać kilka książek, a nad jedną, bardzo mądrą, zasnąć trzy razy i oddać do biblioteki nie przeczytawszy, z poczuciem lekkiej porażki (Zygmunt Bauman, poległam)
oraz upiec kilkadziesiąt superprostych i superszybkich babeczek, przy których wszystkie dietetyczne postanowienia biorą w łeb
i wziąć się w końcu za kufer, który ma być ozdobą salonu, a na razie jest kupą brzydkich zbitych płyt wiórowych w kolorze czarnym (pamiętacie krótką modę na czarne meble? został mi po poprzednich właścicielach kawałek takiej meblościanki)
i sama nie wiem, co jeszcze
w natłoku zdarzeń kompletnie zapomniałam, że mam się martwić moim wnętrzem, które nie podoba się ginowi, ale ponieważ zbliża się termin odebrania wyników badań i wizyty, więc znowu zaczynam.
wszystkich tęskniących za słońcem ciepło pozdrawiam :)
wtorek, 23 lutego 2016
skóra
całe swoje dorosłe życie pozostawałam w błędnym przekonaniu
że mam skórę tłustą
"pielęgnowałam" ją ostrymi peelingami, wysuszającymi maseczkami
toną korektorów i fluidów
odwdzięczała mi się ostrym zaczerwienieniem, głębokimi bolesnymi ropnymi pryszczami
kiedy znajomi zaczęli pytać, czy nie choruję przypadkiem na trąd, i czy mój nos już odpadł,
(a skóra na nim i w wokoło ust przypominała skórę krokodyla)
udałam się do Pani Dermatolog
skóra okazała się wrażliwa, z trądzikiem różowatym
kilka tygodni radykalnej zmiany sposobu traktowania
i cuda, cuda :)
nie powiem, żem gładka i piękna - ale różnica jest olbrzymia
pryszcz jakiś wyskoczy raz na 2-3 miesiące
zniknęły nie gojące się strupy, nos tylko czasem się zarumieni
zaprzyjaźniłam się z oliwką bio-oil i bardzo sobie tę przyjaźń chwalę
żałuję, że brakuje mi samozaparcia, żeby stosować ją na inne części ciała,
podobno znakomicie działa na rany (a moja na brzuchu jest całkiem spora)
nie były to tanie wizyty, ale okazały się zbawienne
jestem żywym przykładem na to, że nieumiejętna pielęgnacja może bardzo szkodzić :)
że mam skórę tłustą
"pielęgnowałam" ją ostrymi peelingami, wysuszającymi maseczkami
toną korektorów i fluidów
odwdzięczała mi się ostrym zaczerwienieniem, głębokimi bolesnymi ropnymi pryszczami
kiedy znajomi zaczęli pytać, czy nie choruję przypadkiem na trąd, i czy mój nos już odpadł,
(a skóra na nim i w wokoło ust przypominała skórę krokodyla)
udałam się do Pani Dermatolog
skóra okazała się wrażliwa, z trądzikiem różowatym
kilka tygodni radykalnej zmiany sposobu traktowania
i cuda, cuda :)
nie powiem, żem gładka i piękna - ale różnica jest olbrzymia
pryszcz jakiś wyskoczy raz na 2-3 miesiące
zniknęły nie gojące się strupy, nos tylko czasem się zarumieni
zaprzyjaźniłam się z oliwką bio-oil i bardzo sobie tę przyjaźń chwalę
żałuję, że brakuje mi samozaparcia, żeby stosować ją na inne części ciała,
podobno znakomicie działa na rany (a moja na brzuchu jest całkiem spora)
nie były to tanie wizyty, ale okazały się zbawienne
jestem żywym przykładem na to, że nieumiejętna pielęgnacja może bardzo szkodzić :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

